





Obecnie Dan Brown jest już passe, a wszystko związane z „Kodem Da Vinci” bywa powszechnie wyśmiewane. Wszystko, poza jedną rzeczą. Ona jest w tej historii prawdziwa.
Był najważniejszym szpiegiem, jakiego kiedykolwiek posiadała CIA. Bez żadnych wątpliwości zmienił losy świata, mimo że jego działalność trwała zaledwie półtora roku.
Popyt na opracowany w roku 1829 specyfik gwałtownie rośnie przy awariach reaktorów atomowych, chociaż pierwsze takowe powstały dopiero po roku 1950.
Początki państwa polskiego nikną we mgle domniemań i niepewności. Ostatnich 30 lat pchnęło tę historię do przodu, ale najważniejsze ciągle jest jeszcze być może przed nami.
Henryka Sienkiewicza bił w cuglach jeśli chodzi o płodność literacką. Był rewolucjonistą, człowiekiem-enigmą. Wiedział też rzekomo gdzie ukryto największy skarb XX wieku.
Był sobie raj, w którym rosły palmy kokosowe, a złote piaski plaż obmywały jedeitowe, pełne tropikalnych ryb wody. Pewnego dnia USA zdecydowały, żeby raj zmienić w piekło.
Konający na krzyżu Chrystus został przebity włócznią przez rzymskiego legionistę. Pytanie brzmi: co się potem stało z ową bronią, stanowiącą relikwię rangi Świętego Graala?
Skrywana twarz człowieka, który udostępnił cztery kółka dla szerokich mas. W trakcie swego długiego życia wielokrotnie wykazywał on niechęć wobec nieamerykańskiej finansjery.
Rząd USA trzykrotnie w sposób oficjalny próbował ugryźć fenomen UFO. Po latach działalność pracujących nad tym zespołów została niemal w całości odtajniona.
Ignacy Mościcki był czwartym prezydentem II Rzeczpospolitej. Jego życiorys dobrze ilustruje dramat polskości, nieustanną walkę z siłami ze wschodu oraz zachodu.
Na początku XX wieku o takim cudeńku jak Ford T marzył każdy młodzieniec. Ale czy było wówczas po czym w Polsce jeździć? I gdzie tankowano benzynę?
Większą niż Stu legendą jest Paul McCartney. Pod koniec lat 60-tych wybuchła plotka, że zginął on w wypadku samochodowym. I że Beatlesi, z jakiegoś niepojętego powodu, tego nie ujawnili i zastąpili go sobowtórem. Kanadyjskim policjantem. Plotka ta stała się strasznie popularnym mitem miejskim, a fani Beatlesów rzucili się robić prywatne dochodzenia w tej sprawie. Zaczęli szukać na okładkach płyt i w tekstach utworów znaków i sygnałów, które miałyby sugerować, że faktycznie jest z Paula trup.